|
Na miejscu przywitaliśmy się z osiołkiem Frankiem i jego koleżanką oślicą. Ks. Drozdowicz, opiekun tych zwierząt, pozwolił nam nawet pokarmić je odrobiną marchewki. Osiołki chętnie pozowały z nami do zdjęć. Potem oglądaliśmy dzieła mistrza Józefa Wilkonia: drewniane figury Jezuska, Maryi, Józefa i pasterzy, siedzieliśmy na schodach rzeźbionej stajenki w stylu podhalańskim a na koniec kręciliśmy się wesoło podśpiewując i tupiąc (bo było bardzo zimno) na karuzeli z figurami wilka, krowy a nawet łabędzia. Nad naszymi głowami pobrzękiwały blaszane ryby. Dziękujemy św. Franciszku z Asyżu, że miałeś tak wspaniały pomysł, by zapraszać żywe zwierzęta do miejsc upamiętniających przyjście na świat Bożego Dziecięcia. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |