Następnego dnia pojechaliśmy na lekcję przyrody do gdańskiego zoo. W specjalnie przygotowanej sali oglądaliśmy zgromadzone tam okazy: skóry zwierząt, kły, zęby, czaszki a nawet żywe zwierzęta takie jak węże czy szynszyle. Ogromnym zainteresowaniem cieszyła się wypchana sowa i pingwin. Spacer po zoo obfitował w niecodzienne doznania. W małym zoo przywitaliśmy się z kozami, owcami i lamą. Na trasie do małpiarni ryczał słoń, hieny wesoło chichotały w klatkach, papugi darły się wniebogłosy a kangury sypały piachem ciesząc się upalną pogodą. Po południu pojechaliśmy na plażę, teraz było mnóstwo słońca, mogliśmy zdjąć bluzy i opalić ramiona.
W środę pojechaliśmy do Gdańska, skąd wyruszyliśmy w rejs tramwajem wodnym na Westerplatte. Potem był spacer po Starówce i obowiązkowe lody pod Neptunem! Po południu znowu moczyliśmy zmęczone stopy w chłodnej morskiej wodzie na plaży.
W czwartek udaliśmy się na sopockie molo. Słyszeliśmy szumiące morze, tłum ludzi spacerujących po deskach, krzyczące mewy i nawołujących się dzieci. Była też okazja, żeby kupić pamiątki. Wieczorem zorganizowaliśmy ognisko z grami i zabawami dla dzieci i rodziców, pieczonymi kiełbaskami i śpiewem. Siostra Ida znalazła chwilkę, żeby pobyć razem z nami! Świetnie się bawiliśmy.
W piątek rano pożegnaliśmy się z morzem i ruszyliśmy w drogę do Lasek. Żegnaj Sobieszewo! Do zobaczenia wkrótce!




















|