Później, Damian zaśpiewał Dumkę po ukraińsku, przygrywając oczywiście na perkusji. Wyszło pięknie! Nie obyło się bez wzruszeń i łez. Pan Jan uraczył nas przepięknymi opowieściami. Oczywiście było też coœ słodkiego, tort, ciasto czekoladowe, cukierki. Wszystkim jubilatom jeszcze raz składamy gorące życzenia - STO LAT!