Przez cztery lata pracy dała się poznać jako osoba ciepła, uprzejma, dynamiczna i pracowita, profesjonalnie podchodząca do swojej pracy. Wciąż pełna nowych pomysłów na lepszą i skuteczniejszą pracę rehabilitacyjną z uczniami wnosiła do naszej codziennej pracy wiele optymizmu i młodzieńczego zapału. Rozumiem, że czasem w życiu trzeba podejmować trudne decyzje i nowe wyzwania. Dlatego z żalem przyjąłem decyzję pani Joanny.

W piątek na apelu szkolnym odbyło się pożegnanie naszej sympatycznej rehabilitantki, która spędziła z nami cztery lata. Emocjonalny występ młodzieży świadczył o tym, że czują podobnie jak my. Opuszcza szkołę św. Maksymiliana nie tylko dobry pracownik, ale nasz przyjaciel. Życzmy pani Joannie Russek wielu sukcesów, spełnienia zawodowego i osobistego. Pozostajemy z bardzo dobrymi wspomnieniami i doświadczeniami z naszej współpracy.