|
Pierwszego sierpnia o godzinie 8 rano zebraliśmy się przed szkołą św. Maksymiliana. Pakowanie, odczytywanie listy obecności, i już możemy zajmować miejsca w autokarze. Wśród nas są nowe twarze. To młodzi woluntariusze i osoby wspierające kadrę naszego obozu: rehabilitanci z AWF Monika Bieńkowska i Rafał Ciechański; absolwentka APS Anna Korczyńska; uczniowie szkół średnich Michał Czartoryski, Stanisław Czartoryski, Franciszek Russek. Osoby wspierające kadrę to: rehabilitant Maria Wijata i absolwent AWF Filip Święcicki. Kierownikiem obozu jest Krzysztof Markiewicz za rehabilitację odpowiada Joanna Russek. Wychowawcami są: mama naszego absolwenta Stanisława Cięszczyk, Agnieszka Markiewicz, Izabela Komorowska-Warenik, Wojciech Święcicki. O zdrowie uczestników i kadry dba s.Daria.
20 uczestników, uczniów i absolwentów szkoły św. Maksymilia przez dwa tygodnie ma aktywnie wypoczywać w Ośrodku w Sobieszewie. Plan nakreślony przez naszego kierownika jest bardzo ambitny. Wykonujemy go każdego dnia obozu w 100 procentach. Rehabilitacja, orientacja przestrzenna, wycieczki, spacery, zabawy terenowe od rana do póź nego wieczora. Czas wolny dla kadry i uczestników planowany jest po powrocie.. z obozu :).
Plan dziennych zajęć ułożony jest tak, że nie ma w nim miejsca na nudę. Ćwiczenia z orientacji przestrzennej w terenie, rehabilitacja ruchowa w sali gimnastycznej, gry i zabawy stolikowe, czytanie książek, to codzienność. Odbywają się też zajęcia dydaktycznie w ZOO w Oliwie, w oceanarium w Gdyni, na pokładzie ORP Błyskawica, w stacji ornitologicznej. Wszystkie zajęcia są przeprowadzone tak, że uczniowie korzystający tylko z dotyku mogą swobodnie poznawać eksponaty. Na wycieczkach dydaktycznych zwiedzamy Gdańsk, Gdynię, Sopot z jego słynnym molo. Poznajemy Westerplatte, płyniemy statkiem na Hel. Wieczorami bawimy się na dyskotekach, które prowadzi wolontariusz Michał Czartoryski. Wzmacniamy ciało, ale też i ducha. Korzystając z obecności w Sobieszewie ojca Pokrywki uczestniczymy w Mszach Świętych, przyjmujemy eucharystię, przystępujemy do spowiedzi.
Wszystko co dobre jednak szybko się kończy. Tak też było z naszym obozem rehabilitacyjnym. Jedynym pocieszeniem jest myśl, że już niedługo wakacje i kolejny obóz.
Dziękujemy naszym wspaniałym woluntariuszom za to, że nie tylko pomagali nam w pracy, lecz także byli serdecznymi przyjaciółmi dla swoich młodszych niewidomych kolegów.
Dziękujemy drogim siostrom i personelowi Ośrodka w Sobieszewie za troskliwą opiekę nad nami i rodzinną atmosferę.
























|