|
Jedliśmy rybki, frytki i sałatki, piliśmy herbatę, soki i colę. Następnie udaliśmy się do pobliskiej cukierni w Kałęczynie na przepyszny deser. Każdy z uczestników wycieczki mógł zamówić "cokolwiek dusza zapragnęła". Były ciasta, ciasteczka, faworki i lody... Ciężko było wracać do szkoły... |