|
Jedziemy do naszych domów rodzinnych, w tym szczególnym czasie będziemy pamiętać o naszych Zmarłych. Odwiedzimy cmentarze, zapalimy światełka na grobach. Nie zapomnijmy o najważniejszym - o modlitwie.
Wspomnienie Zmarłych poprzedza dzień Wszystkich Świętych. To właśnie ten dzień pokazuje nam piękno życia człowieka, a potem przebywanie w bliskości z Bogiem. "Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie" Mt 5,16.
Czy tak żyję? Czy inni patrząc na mnie, też chcieliby być człowiekiem szczęśliwym, to znaczy błogosławionym? Zastanawiasz się, kim są Święci? Jak wyglądało ich życie? Przeczytaj opowiadanie, które odpowie na nurtujące cię pytania:
Wraz z grupą turystów zwiedzających wspaniałą katedrę szła mała dziewczynka. Gdy przewodnik opisywał różne części budowli: ołtarz, chór, prezbiterium i nawy, uwaga małej dziewczynki była intensywnie skupiona na jednym z witraży. Przez długi czas dziewczynka cicho kontemplowała okno. Kiedy spoglądała w górę, przypatrując się różnym figurom, jej twarz rozświetlała się tęczą kolorów rozlanych we wnętrzu ogromnej katedry przez popołudniowe słońce. Gdy grupa miała już pójść dalej, mała zebrała się na odwagę i zapytała przewodnika: "Kim są ci piękni ludzie w oknie?" "To są święci" - odparł przewodnik. Tej nocy, kiedy mała dziewczynka kładła się spać, oznajmiła swej mamie z dumą: "A ja wiem, kim są święci" "O - odparła matka - a kimże takim są ci święci ?" Bez chwili wahania mała odpowiedziała: "To są ludzie, którzy pozwalają, by świeciło przez nich światło!"
Spójrz na miniony dzień i pomyśl, czy pozwoliłeś dziś Bogu świecić przez siebie. Czasami rezygnujemy z takiej możliwości, bo mówimy: "To by mnie zbyt wiele kosztowało" Lecz Biblia poucza nas, że wszystko, co ofiarujemy, powróci do nas - pomnożone (zob. Łk 6,38).
W naturze oglądamy podobne zależności. Mikroskopijna drobinka radu potrafi wysyłać strumień cząsteczek, które oddają światło i ciepło, a przy tym sama nie traci własnej energii. Jako chrześcijanie jesteśmy wezwani do rozjaśniania ciemności światłem Jezusa. Jak promienie, które przenikają mrok i ciemność, możemy przynosić nadzieję i pociechę. Pamiętaj, że światło twego życia ukazuje ludziom żyjącym wokół Ciebie Jezusa, źródło wiekuistej i nieustającej światłości. Rozbłyśnie ono jeszcze bardziej, gdy i ty wokół siebie zapalisz światełko nadziei. A więc, do dzieła! Bądźmy ludźmi nadziei.







|