|
Pokazywałem młodzieży specjalne obuwie, podkute blachami. Wywołały one wielkie zdziwienie, gdyż chodzenie w podkutych butach wydało im się dość dziwne. Jednak kiedy zacząłem stepować ujrzałem na ich twarzach radość i zrozumienie po co są one podkute. Po krótkim pokazie, zorganizowałem parę konkursów. Ochotnicy mogli się nauczyć kilku podstawowych kroków, które dla nich okazały się bardzo trudne. Mogli odgadywać imiona wystukiwane przeze mnie stopami, a przeliczaliśmy to na punkty brajlowskie. Na samym końcu zostałem mile zaskoczony, gdyż poddano mnie próbie. Daniel wygrywał rytm na bębnie, a ja miałem go zatańczyć, jednak wygrywał w takim tempie, iż nie dałem rady się dołączyć. Michał Wierzbowski |