Kochani, pewnie zastanawiacie się, jakie są Laski, kiedy Was nie ma. Macie racje. Są zupełnie inne: puste, ciche, czekające na Was... Wciąż jednak dokonują się cuda natury.

Czemu te cuda nas tak zachwycają?

Może dlatego, że tego piękna nie można ani zatrzymać, ani posiadać, ani cokolwiek w nim zmienić...

Matka Czacka wspominając historię swego życia opisała czasy, kiedy sama mogła jeszcze podziwiać przyrodę: Pierwsze wspomnienia moje związane są z wiosną. Do dzisiejszego dnia pamiętam to pierwsze zetknięcie się moje z wiosną. Zapach specjalny w powietrzu, cudny koloryt nieba i świergot ptaków wkoło wielkiego domu o dużych kolumnach. Potem pierwsze majowe nabożeństwa: ołtarzyk w dziecinnym pokoju ubrany wiosennymi kwiatami przez naszą starą Francuzkę, p. Chapellier. Nigdy już później takich kwiatów nie widziałam...

Dlatego zachęcamy Was:



"Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną:
nie pracują, ani przędą.
A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu,
nie był tak ubrany, jak jedna z nich" Mt 6, 28-29

Wspaniale jest dzielić się pięknem barw swojego serca, każdą kroplą zatrzymaną na liściu, czy kłosem zboża o zachodzie słońca...
Pozdrawiam Was. Z najlepszymi życzeniami pełnymi Bożego uśmiechu - dobrych wakacji. Z modlitwą - s. Lidia