Rodzice p. Izy Komorowskiej - Warenik uszykowali dla nas słodki poczęstunek, a właściciel Ośrodka Binduga zorganizował dla nas przejażdżkę westernowym wozem.
Gdy zajechaliśmy na miejsce rozpoczęła się nasza przygoda z przyrodą doliny Biebrzy - poznawaliśmy odgłosy ptaków, gatunki zwierząt, które tam mieszkają. Każdy z nas pływał kajakiem, chodził po bagnach, co dostarczyło wielu emocji. Pan Marek Dąbrowski , archeolog - właściciel Doliny Mamutów zapewniał nam atrakcje przez cały dzień. Nauczył nas strzelać z łuku, chodzić po bagnach, mielić ziarno i robić podpłomyki, polować na strusie, wędzić "zaskrońce" oraz rozpalać ogień tak, jak to robił człowiek pierwotny.
Podczas naszego pobytu mieliśmy dodatkową niespodziankę - panu Markowi 11 maja urodził się synek (podobnie jak pani Sylwia Romatowska). Nie mogło się więc obejść bez wieczornej dyskoteki i słodkiego poczęstunku.
Wcześniej tego dnia zwiedzaliśmy Muzeum przyrodnicze w Drozdowie - gdzie odkryliśmy wspaniałą ścieżkę dydaktyczną dla niewidomych i odnaleźliśmy ślad mamutów!
12 maja niestety musieliśmy wracać. Przed powrotną podróżą wybraliśmy się z panią przewodnik na Białe Bagna, gdzie poznaliśmy wiele ciekawostek przyrodniczych, np. gdzie można spotkać "Szczęśliwe Krowy".
Na koniec chcemy podziękować wszystkim za ten wspaniały czas oraz za zrealizowane zamówienie na piękną pogodę ;)