Trzeba mieć odwagę, aby wejść w ciszę adwentu, w głąb swojej duszy, w czas oczekiwania i zadać sobie podstawowe pytanie: Czego pragnę? Czego szukam? O co walczę w swojej codzienności? I trwać, trwać przed Panem cierpliwie...

Przeżywanie Adwentu powinno nas mobilizować do uporządkowania swego wnętrza tak, aby powitać Pana czystym sercem. Każdy Adwent to czas nawrócenia, by jeszcze raz, ale już głębiej i pełniej, przebyć drogę Jezusa, która jest drogą Kościoła w rozpoczynającym się roku liturgicznym.

Adwent to oczekiwanie w ciemnościach symbolizujących człowieka pogrążonego w grzechu, szukającego ratunku i światła. Tym światłem jest dla nas Matka Jezusowa; Jasna Jutrzenka, Zorza rano powstająca, która błądzących prowadzi ku niebu, ku zbawieniu. Ją szczególnie uwielbiamy w Adwencie.

Niech czas tęsknoty, nadziei, czas ciszy wprowadzi nas w Serce Tego, Który był, jest i będzie. Który przychodzi kolejny raz, aby napełnić nas sobą.

Módlmy się za siebie wzajemnie w Laskach, w tym Królestwie Pana Jezusa, który chce, abyśmy byli jedną, Bożą rodziną, która promieniuje na innych światłem ADWENTOWEJ ŚWIECY...