Chcemy zaznaczyć, że trzeba przyjrzeć się wszystkim płatkom śniegu. Każdy z nich jest inny; Podobnie jak ludzie - bo każdy człowiek jest inny. Są wśród nich łagodni i złośnicy, prawdomówni i kłamczuchy, odważni i tchórzliwi, przemądrzali i skromni. Tak jak płatki śniegowe - skromne, których nie widać i nikt o nich nie wie i takie, które wirują w blasku latarni.
Jednak najpiękniejsze są, kiedy spadając z nieba, układają się jeden obok drugiego: na dachach, gałęziach drzew i krzewów, na Laskowskich dróżkach. Wtedy trudno zauważyć coś więcej poza białą, jednolitą puchową pierzynką. Ten puch jest radością dla oczu i rąk, zachwyca sobą, otula ciszą, a czasem tworzy najpiękniejsze melodie. Posłuchaj z nami, jak padające leciutko na parapet okna płatki szemrzą tajemniczo. Kiedy usłyszysz ten głos, poczujesz w swoim sercu ciepło i możesz zanieść je innym.
Dzisiaj rano można było usłyszeć jak śpiewając, wychwalały Stwórcę;
On daje śnieg niby wełnę,
a szron jak popiół rozsypuje.
Ciska swój grad jak okruchy chleba;
od Jego mrozu ścinają się wody.
Posyła słowo swoje i każe im tajać;
każe wiać swemu wiatrowi, a spływają wody.
Psalm 147, 16-18














|