Każdego dnia lądowaliśmy na dwóch kolejnych planetach. Mieliśmy okazję poznać tych, którzy tam mieszkali i przyjrzeć się im z bliska. Szukaliśmy w nich tego, co pomaga, a co przeszkadza w relacjach z innymi.

Każdy starał się odkrywać w postawach bohaterów swoje zachowania i zastanawiał się, co może w sobie zmienić, by stać się najpiękniejszą planetą dla Pana Jezusa.

Mieliśmy też możliwość adoracji Pana Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie. Tak, jak pewna kobieta z Ewangelii, która pragnęła dotknąć choćby skraju szaty Jezusa, każdy z nas mógł dotknąć monstrancję i powiedzieć Jezusowi tajemnicę swojego serca. Dzięki temu w momencie błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem bardziej zrozumiałe stawały się słowa: Najważniejsze jest niewidzialne dla oczu... .

Cieszymy się z duchowej podróży, jaką razem mogliśmy przeżywać, z codziennych odkryć tego czasu. Ufamy, że kiedyś będziemy wracać do nich, by już jako dorośli na nowo zobaczyć rekolekcyjne przesłanie. A może innych zaprosimy w tę podróż i znów razem odkryjemy prawdy, które Jezus trzyma dla tych, którzy Go miłują ? A może odkryjemy zupełnie nowe planety?